Nawigacja

 

Polecane Strony

Filmy DVD i VCD

Napisy do Filmów

Tapety Fotki Humor

Opisy na Gadu-Gadu

Aforyzmy Cytaty Sentencje

Strefa Kobiet

Babskie Sprawy

Blog Allefajne

Humor i Dowcipy
 

Toplisty DivX


Najlepsze Strony Filmowe

Toplista stron DivX

Najlepsze strony divx

TOP 100 STRON Z NAPISAMI DO FILMÓW

Filmy DivX, MP3, gry, programy, teledyski

TOPLISTA STRON FRIKO

Najciekawsze Strony Internetu

Filmy TopLista

The Best Warez! Najlepsze pełne wersje gier, filmy

Polska TopLista najlepszych stron WWW

Download Toplista - Wejdz w centrum downloadu!

Nowa (extra) top-lista

Toplista stron filmowych
 

Reklama

Konie
Konie, Jeździectwo
tani kredyt
tani kredyt, tani kredyt
Sklep komputerowy
Sklep Komputerowy Engi, Nowa jakoś…
Forum Fajerwerki
Wszystko o fajerwerkach!
smiechowo.lapy.pl/?t

 
 

Milczenie owiec -
(Silence of the Lambs, The)


Informacje, Linki | Napisy do filmu | Opis filmu | Aktorzy

Rok Produkcji : 1991, kraj : USA
Gatunek filmu : Thriller, Psychologiczny
rezyseria : Jonathan Demme
scenariusz : Ted Tally

Ściągnij film Milczenie owiec PO POLSKU
przez najszybszy program P2P!

Aktorzy :

opis filmu :
Przez las w Wirginii biegnie jakaś postać. Ponieważ towarzyszy temu złowieszcza muzyka, spodziewamy się, że zaraz będziemy świadkami dramatycznej sceny. Tym razem jednak to tylko bieg treningowy Clarice Starling - kandydatki na agentkę FBI. Młoda, atrakcyjna dziewczyna napotka na swej życiowej drodze o wiele trudniejsze przeszkody niż te, które właśnie przesadza jednym skokiem. Chociaż mówi, że niełatwo ją przestraszyć, to, czego doświadczy w ciągu najbliższych pięciu dni, na pewno zapamięta na długo. Przełożeni dają jej zadanie nawiązania kontaktu z uwięzionym psychopatycznym mordercą Hannibalem Lecterem, rzekomo w celu dokładniejszego przebadania go. Szybko jednak okazuje się, że ma to związek z innym seryjnym zabójcą - grasującym właśnie Buffalo Billem. Clarice używa wszelkich metod, by skłonić do mówienia Hannibala, który prawdopodobnie wie, kim jest Buffalo Bill. Chociaż wszyscy odradzają jej ten krok, w zamian za zdawkowe informacje o mordercy opowiada nawet Lecterowi o swoim życiu prywatnym. W pełni poświęca się dla śledztwa, gdyż jest wstrząśnięta losami obdartych ze skóry kobiet, które zetknęły się z Billem. Nie ma się na kim oprzeć - inni policjanci traktują ją jako gorszą, ponieważ jest kobietą i w dodatku dopiero uczącą się w akademii FBI. Jedynym wierzącym w nią człowiekiem jest bezpośredni przełożony studentki - Jack Crawford, prawdopodobnie jednak wyróżniający ją z powodów pozasłużbowych. Uroda wcale nie przynosi dziewczynie korzyści - narażona jest przez to na złośliwe komentarze ze strony kolegów po fachu, doktora Chiltona - 'strażnika' Hannibala Lectera, a także zboczonych więźniów. Clarice jest samotna, wszystkie sceny, w których widzimy ją otoczoną gapiącymi się policjantami, nie są w tym filmie przypadkowo. Nic bowiem nie jest w tym filmie przypadkowo. A na pewno nieprzypadkowo jest w nim Jodie Foster, która gra Clarice. Nic dziwnego, że przez rok walczyła o rolę - można odnieść wrażenie, że Thomas Harris, pisząc swój światowy bestseller, miał tę aktorkę przed oczami. Nigdy nie stworzyła ona bardziej wiarygodnej postaci. Oscar dla Foster za najlepszą główną rolę żeńską w roku 1991 był całkowicie zasłużony. To dzięki niej Clarice nie jest ani żeńską odmianą Rambo, ani bezbronną ofiarą, jakie oglądamy w innych filmach grozy. Jest przeciętną dziewczyną z małego miasteczka, którą można łatwo doprowadzić do płaczu, obrzydzenia lub strachu, która ma złe sny czy koszmarne wspomnienia. Prawie każda dziewczyna oglądając ten film identyfikuje się z Clarice. Dlatego właśnie po emisji 'Milczenia owiec' liczba kobiet wstępujących do FBI wzrosła aż o 200%. Chciały być takie jak ona - silne, niezależne, zahartowane, nie zważając na trudy, jakie się z tym wiążą - ciężka praca, długie lata szkolenia, a także strach, który towarzyszy Clarice. A naprawdę jest się czego bać. Tutaj napięcia nie wzbudza wstający trup, duch, mumia, mordercza laleczka czy nawet facet w masce, który nagle rzuca się na kogoś z rzeźnickim nożem. Na nasze emocje wpływają rzeczy nienamacalne. Film opowiada o mrocznych zakamarkach ludzkiej psychiki. Buffalo Bill nie jest typem macho, który zabija z nudów, dla zabawy lub dla sportu. To zakompleksiony czterdziestolatek z zaburzeniami tożsamości płciowej, wielbiciel zwierząt. Maltretowanie w dzieciństwie zmieniło go w potwora, któremu okaleczanie młodych kobiet sprawia dziką przyjemność. Dobrze traktuje swoje ofiary (o ile w takim przypadku w ogóle można mówić o dobrym traktowaniu). Nie rani ich boleśnie bez potrzeby, nie znęca się, nie zadaje im więcej cierpienia niż 'musi'. Portret psychologiczny tej postaci jest tak dobry, że chociaż grający ją Ted Levine nie prezentuje jakiegoś wysokiego kunsztu aktorskiego, wzbudza jednocześnie naszą litość, obrzydzenie i obawę. Jednak wcale nie jego boimy się tu najbardziej. Najstraszniejsze ze wszystkiego są bowiem oczy Hannibala Lectera. 'Na niego nie ma określenia' - powiedziała Clarice. I trudno jej się dziwić. Pięćdziesięciolatek z nienagannymi manierami i poczuciem humoru jedzący ludzką wątrobę z fasolą i popijający winem chianti to chyba najbardziej przerażająca postać, jaka kiedykolwiek pojawiła się na ekranie. Żona Anthony`ego Hopkinsa błagała go, by nie grał tego kontrowersyjnego bohatera, ale on na szczęście uznał tą rolę za wyzwanie dla swoich aktorskich możliwości. Czekało go bardzo trudne zadanie - gdyby przesadził z nadekspresją wzbudziłby nie grozę, lecz śmiech, co zresztą udało się Abrahamowi - aktorowi parodiującemu Lectera w komedii 'Strzelając śmiechem'. Hopkins jednak zaskoczył wszystkich - nie wzorował się na nikim, nie próbował też w ogóle 'uczłowieczać' swojej postaci, a mimo to (a może dlatego) budzi autentyczny strach. O ile pod koniec filmu poznajemy mrożące krew w żyłach motywy, które pchają Buffalo Billa do kolejnych zbrodni, o tyle nie pada w nim nawet jedno słowo na temat pobudek Hannibala Lectera. Wiemy tylko, że przed aresztowaniem był renomowanym psychiatrą. Znakomicie zna się na sztuce: słucha muzyki klasycznej, czyta wiele książek, potrafi świetnie rysować z pamięci. Poza tym cechuje go zimna krew, opanowanie i perfekcjonizm. Zupełnie kontrastuje z tym jego skłonność do dowcipów, które śmiało można uznać za makabryczne. Co ciekawe, Hopkins nie mówi, tylko syczy, co przy wielu zbliżeniach na jego twarz daje niesamowity efekt. Nic dziwnego, że ogłoszenie 5 nominacji do Oscara za najlepszą główną rolę męską było zwykłą formalnością. Zwycięzca mógł być tylko jeden. W taki oto sposób walijski aktor niemal z dnia na dzień stał się światową gwiazdą. Zachwyceni umiejętnościami Hopkinsa reżyserzy rzucili się na niego z propozycjami gry w ich filmach, czego efektem są inne znakomite kreacje tego aktora, np. w 'Okruchach dnia', 'Powrocie do Howards End' i 'Picasso'. Pozostałe postaci nie są już tak oryginalne, jak wymieniona trójka, aczkolwiek również są ciekawie nakreślone. Jack Crawford, grany przyzwoicie przez Scotta Glenna, jest doświadczonym agentem FBI, któremu Clarice wpadła w oko, więc robi z niej swoją protegowaną. Daje jej coraz to nowe zadania, a co za tym idzie - okazje do stania się agentką FBI. Trudno powiedzieć, czy ich wzajemna sympatia jest tylko przyjaźnią, czy też ma głębszy podtekst. Na szczęście w tym filmie nie ma miejsca na banalny wątek romansowy. Innym mężczyzną, któremu spodobała się Clarice, jest doktor Frederick Chilton, dyrektor szpitala dla psychopatów, gdzie przetrzymywany jest Lecter. Ponieważ jednak Chilton zostaje odrzucony, stara się pokrzyżować szyki dziewczynie. Anthony Heald dokonał rzadkiej sztuki. Jego biurokratyczny, egoistyczny i pozujący na ważniaka bohater wzbudza większą antypatię (ponieważ nie znajdujemy w nim żadnych pozytywnych cech) niż obaj mordercy. Wprawdzie zbiór ciekawych postaci nie gwarantuje, że film będzie równie interesujący, jednak 'Milczeniu owiec' trudno zarzucić coś pod jakimkolwiek względem. Ogromną rolę odgrywają tu legendarne już rozmowy Hannibala i Clarice. Przenikliwy umysł doktora Lectera pozwolił mu bowiem stwierdzić, że poza ładną buzią i zgrabnymi nogami, Clarice posiada wiele innych wartości. Zafascynowała go jej odwaga, nieustępliwość i umiejętność logicznego myślenia, których to cech brakowało pozostałym policjantom całkowicie ignorowanym przez Lectera. Na początku powiedział jej kilka przykrych słów, a następnie przeszedł do komplementów. Ucieszyła się z nich bardzo, gdyż wiedziała, że są szczere. To dlatego powoli zawiązuje się między nimi delikatna nić porozumienia, które każdy może interpretować jak chce: jako wzajemną fascynację, przyjaźń, miłość rodzicielską czy pożądanie. Miłośnicy szybkiej akcji również powinni być zadowoleni. Jednak zawiedzie się ten, kto nastawia się na masę trupów, strzelanin i pościgów samochodowych. Nikt nie chodzi tutaj z trzema kulami w brzuchu, nikt nie walczy też na dachu lecącego odrzutowca. Zabijanie przedstawione jest w tym filmie niezwykle realistycznie, niekiedy brutalnie, choć reżyser celowo oszczędza nam wielu okropności, budując napięcie za pomocą innych środków. Jonathanowi Demme wciąż wiele brakuje do sławy Stevena Spielberga czy Olivera Stone`a. Z innych jego dzieł jedynym głośnym filmem jest 'Filadelfia' z Tomem Hanksem. Jednak niektóre jego rozwiązania z 'Milczenia owiec' powinny znajdować się w podręczniku dla młodych reżyserów. Demme zwiększa napięcie za pomocą bardzo długich ujęć, by potem zaskoczyć widza szybkim montażem. Słusznie przywiązuje wielką wagę do detali, takich jak długopis, lecący owad, palec czy kropla krwi. Wprowadza niesamowity klimat - boimy się ciasnych miejsc, takich jak winda czy więzienny korytarz. Dla rozładowania napięcia serwuje nam panoramę miasta bądź śpiewającą dziewczynę. Kręci sceny w taki sposób, że dajemy się nabrać na dwa niewiarygodne zwroty akcji. Muzyka genialnie podkreśla klimat, rzadko wysuwając się na pierwszy plan. W walce o Oscary`91 Demme wyprzedził m.in. Martina Scorsese i wspomnianego Olivera Stone. I tylko dlatego, że był to rok wyjątkowo obfitujący w dobre filmy ('JFK', 'The Doors', 'Chłopcy z ferajny', 'Bugsy', 'Przylądek strachu'), których nie chciano zbytnio skrzywdzić, 'Milczenie owiec' dostało 'zaledwie' 5 Oscarów (najlepszy film, aktor, aktorka, reżyseria, scenariusz) i 2 nominacje (montaż, muzyka). Film odniósł olbrzymi sukces kasowy, mimo, że w kinach dozwolony był tylko dla widzów dorosłych. Niestety, Hollywood jest Hollywoodem, gdzie nic nie jest doskonałe. A odwieczne prawo Hollywoodu brzmi: 'jeśli film odniósł sukces, to należy go powtórzyć za wszelką cenę '. Nie inaczej jest i z ' Milczeniem owiec'. 'Hannibal', kontynuacja losów niektórych bohaterów, powiela w tej chwili gigantyczny sukces kasowy pierwowzoru, gorzej z poziomem artystycznym. Film bez skrupułów obdziera aurę tajemniczości z pierwszej części, wyjaśniając 'dlaczego, po co i jak'. Poza tym zawiera schematyczną akcję, kretyńskie zakończenie, czarny humor i tak brutalne sceny, że Jodie Foster bez namysłu odrzuciła propozycję ponownego wcielenia się w rolę Clarice. Jonathan Demme również nie był zainteresowany wyreżyserowaniem 'Hannibala'. A bez tej dwójki zapewne nawet sir Hopkins niewiele zdziała
Wyszukaj : Silence | of | the | Lambs, | The |

Linki

- wyszukaj informacje o filmie na :
Milczenie owiec na filmweb.pl
Wyszukaj film Milczenie owiec na film.onet.pl
Wyszukaj film Silence of the Lambs, The na imdb.com (najwieksza baza filmów na swiecie)